poniedziałek, 9 czerwca 2014

pytania graniczne w czasie kryzysu ludzkiej tożsamości

Załamanie światowej gospodarki finansowej i kryzys ludzkiej tożsamości pierwszych dekad XXI wieku manifestuje się w Polsce nagłym przyrostem pytań dotykających najważniejszych kwestii egzystencjalnych. Do tego nurtu należy wypowiedź pewnej 17-latki, która szeroko obiegła media. Licealistka zadała Premierowi niewinne, lecz nie bezzasadne pytanie: „Panie premierze, dlaczego udaje pan patriotę, a jest pan zdrajcą Polski?”. Przez liczne media, od niezależnych, przez patriotyczne, aż do narodowych, przeszedł szmer aprobaty i poparcia dla mądrze postawionego pytania. Sam Premier nie umiał odpowiedzieć na to pytanie i nic nie wskazuje, by ktokolwiek umiał na nie przedstawić przekonującej odpowiedzi.
Duch Sokratesa wisi nad Polską: coraz więcej osób stawia coraz więcej trudnych pytań. Przodują w tym temacie posłowie i senatorowie RP, którzy w zeszłym roku wysłali do różnych organów rządowych i samorządowych 26 tysięcy zapytań. Jeśli wśród nich są tak ważkie i podchwytliwe pytania, jak to, które odważna 17-latka zadała Premierowi, nie ma się czemu dziwić, że państwo nie działa. Wszak w czasie, gdy próbuje usilnie znaleźć odpowiedź na ciężkie pytania, nie może wypełniać swoich obowiązków.
Kolejne ważne pytanie zadali publicyści i politycy broniący dwóch młodych ludzi. W 2011 roku dwóch wtedy 17-letnich chłopców na Marszu Niepodległości podpaliło wóz transmisyjny TVN. Dziś zostali skazani na 2,5 roku więzienia i po 750 tysięcy złotych na poczet naprawienia szkody. Słusznie zapytano, dlaczego został zastosowany tak surowy środek, skoro samochód i tak był ubezpieczony. Co więcej, wóz prowokował biednych młodych ludzi swoją nachalną i wrogą obecnością.
Jednocześnie po drugiej stronie znajdujemy podobne pytania. Dziennikarka TVN, która podczas zamieszek po meczu reprezentacji Polski została uderzona przez pewnego patriotycznie nastawionego kibica, pyta, dlaczego został on skazany za pobicie. Kobieta sama rozumie, że swoją obecnością prowokowała do takiej reakcji, która była jak najbardziej uzasadniona. Ponadto dziennikarka jest ubezpieczona, więc nie lęka się, nawet dotkliwego pobicia.
Zupełnie inni dziennikarze użyczyli swoich łamów dla odważnej 17-latki. Przedstawiła tam argumenty za zasadnością swojego pytania. Wśród nich, był zarzut-pytanie, dlaczego Premier akceptuje ideologię gender. Zdaje się, że słuszną odpowiedzią na to pytanie, byłaby ustawa zakazująca tej ideologii, a za jej promowanie grożące karą śmierci, a w przypadku kobiet - obowiązkowym powrotem do wykonywania przyrodzonych ról płciowych w kuchni, przymusową inseminacją bez prawa do aborcji oraz nakazem wychowywania uświęconego prawem naturalnym dziecka.

W podobnym duchu pewni politycy ostatnio zadali pytanie, co sprawia, że Polska nie jest Turcją. Równie zasadne wydaje się pytanie, dlaczego Polska jest Polską i kto odpowiada za ten opłakany stan. Padały już propozycje innych pytań identycznościowych: dlaczego Polska nie jest Japonią lub Irlandią, tylko skłania się ku byciu Grecją. Pytania te są trudne i dotykają bardzo niewygodnych dla środowisk władzy kwestii. Coraz częściej spotykamy się z głosami, że gdyby Polską rządziła jakaś bardziej odpowiedzialna siła polityczna Polska byłaby jakimś lepszym, bardziej bogatym krajem, a Polacy przyjemniejszym, wykształconym narodem. Na razie stoimy przed pytaniem, jaki to powinien być kraj lub jaki naród.

wielkie nowe otwarcie

9 maja 2014 roku to wiekopomna data utworzenia tego bloga.
Asekuracyjnie obstawiam, że nie będzie się cieszył przesadną popularnością, więc bez kompleksów, bez większej odpowiedzialności będę wrzucał moje próby piśmiennicze i bzdurne przemyślenia.
Wszystkim ewentualnym odważnym frustratom, którzy zechcą tu wejść z całego serduszka dziękuję.